czwartek, 24 października 2013

Rozdział 6

- Tak... Spojrzał Harry na mojego tatę jak na wariata .
- Kurwa tato jestem już dorosła , kiedy w końcu to zrozumiesz ? Powiedziałam i wybiegłam z mojego pokoju . Tata pobiegł za mną .
- Wiesz że dla mnie będziesz zawsze moją małą dziewczynką .
- Tak , ale kurwa nie musisz aż tak tego okazywać , pocałować chłopaka nawet nie mogę tak ? Moje przyjaciółki już uprawiały seks a ja nawet nie mogę pocałować chłopaka.
- To twój chłopak ? Spytał ze zdziwieniem mój ojciec
- Nie, ogólnie mówię .. Chociaż kto wie. Ale naprawdę , daj mi spokój nie jestem już małą dziewczynką .
Wyszłam i trzasnęłam drzwiami . Kochałam mojego tatę, ale czasami naprawdę miałam ochotę spakować się i już nigdy przenigdy nie wrócić . Kiedy weszłam do swojego pokoju zobaczyłam Harry'ego który siedział na łóżku i pisał Smsa . Usiadłam obok niego i spojrzałam na niego smutna .
- Co jest ? Czemu jesteś smutna ? Spojrzał na mnie i próbował mnie pocieszyć .
- Przepraszam Cię za tatę . On ciągle uwaza że jestem mała i nie wiem nic o życiu. Spojrzałam na niego.
- Nic się nie stało . Powiedział i ściągnął koszulkę. Przegryzłam dolną wargę. Był c0udowny i taki umięśniony. Położyłam się i nagle Harry przysunął się do mnie. Pocałował mnie. Znowu ta mieszanka namiętności i delikatności. Bardzo mi się to podobało.
Nagle Harry odciągnął się od moich warg. Zrobiłam minkę smutnego pieska. Loczek od razu wiedział o co mi chodzi i zaczął mnie dalej całować. To było niesamowite. Po pocałunku Harry uśmiechnął się do mnie i szepnął. - 20:00. - A ty mi to mówisz ponieważ... Powiedziałam i zaśmiałam się. - Ponieważ idę wziąć prysznic, przyjdę za 20 minut. Powiedział i uśmiechnął się wystawiając przy tym swoje śliczne dołeczki. Kiedy poszedł do łazienki ja w tym czasie SMSowałam z moją najlepszą przyjaciółką Olivią. Ona jest dla mnie jak siostra. Smsowałam tak z Olivką przez 10 minut. Kiedy odłożyłam telefon na półkę mój telefon zaczął dzwonić. Spojrzałam na numer... Numer zastrzeżony.Odebrłam.-Halo? Spytałam. -Cześć, jest Hazza? Głos wydawał mi się znajomy.-A z kim mam przyjemność? - Liam.- Aha, no nie ma go , kąpie się. - To ja zadzwonię innym razem, pa.Rozłączył się. Po kilku minutach wszedł Harry w ręczniku.- Twój kumpel dzwonił.Liam.Mówił żebyś oddzwonił.- Ok. Powiedział. - Skąd ma mój numer? Spytałam zdziwiona.-podałem mu, nie denerwuj się. - Nie no dobrze... - Ja idę ubrać bokserki.Szepnął. Kiedy nacisnął klamkę ręcznik mu spadł. Zaczęłam się śmiać jak wariatka. Harry odrzekł. - Bardzo śmieszne, wiesz? Pokazał mi język. - Mrr. Zamruczałam cicho i przegryzłam wargę. Zaśmiał się po cichu i założył jak błyskawica ręcznik. - Ej no, chciałam sobie popatrzeć. Powiedziałam i zaśmiałam się. Chciałam mu zrobić na złość że on mnie podglądał gdy byłam naga. 1:1. Po 5 minutach Loczek wrócił. - A właśnie, Harry. Miałeś wrócić spod prysznica po 20 minutach a nie po godzinie. Powiedziałam zakładając ręce i patrząc na zegar. Wybijała 21:02. - Może trochę się zasiedziałem w wannie. Spojrzał na mnie. - A teraz jestem zmęczony, dobranoc. Pocałował mnie w policzek na dobranoc i wszedł do swojego 1 dniowego pokoju. Spojrzałam na zamknięte drzwi i położyłam się. Zasnęłam.
01:43
Obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Sprawdziłam komórkę. Dzwoni numer zastrzeżony. Odebrałam, nie odzywałam się nic. W słuchawce usłyszałam pijanego Louisa i jęki jakiejś dziewczyny.
- Przyjedź.Będzie trójkącik.Powiedział ze śmiechem a w tle słychać było inne chichoty
- Zadzwoń jak wytrzeźwiejesz. Odpowiedziałam i rozłączyłam się. Położyłam się i znowu próbowałam zasnąć lecz mój telefon nie dawał mi takiej możliwości. Spojrzałam na telefon.. Znowu numer zastrzeżony. Wyłączyłam telefon i zasnęłam..

9 rano
Obudził mnie dźwięk głośnego budzika. Wyłączyłam budzik i wyszłam z łóżka. Zaglądnęłam od razu do pokoju Loczka. Zaglądnęłam zza drzwi i zobaczyłam jeszcze śpiącego Harry'ego. Przymknęłam drzwi i poszłam do łazienki. Przepłukałam twarz i zrobiłam lekki makijaż. Po chwili się ubrałam w ten zestaw:

Po ubraniu się zrobiłam luźnego, ładnego koka. Wyglądał on tak
Później poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę na masełku i na grzybkach. W trakcie robienia jajecznicy zaglądnęłam do pokoju rodziców którzy też spali, ponieważ dzisiaj mieli wolne od pracy. Postanowiłam, że też im zrobię jajecznicę. Zrobiłam cztery ciepłe malinowe herbaty oraz wzięłam talerzyki i nałożyłam każdemu po jajecznicy. W trakcie nakładania do stołu przyszedł roztrzepany Harry. Włosy w nieładzie, w samych bokserkach, przyznam że był seksowny i to bardzo. Przegryzłam tylko wargę. Podeszłam do niego z jajecznicą i podałam mu herbatę.- Dzięki. Odpowiedział z uśmiechem. Siadłam naprzeciwko niego i zjadłam jajecznicę i wypiłam herbatkę. Kiedy Harry jeszcze jadł wzięłam z lodówki jogurt poziomkowy i siadłam przed telewizorem w salonie. Przeskakiwałam po kanałach ale nic ciekawego nie znalazłam. Odeszłam od telewizora tym samym wyłączając go i dokańczając mój jogurt. Po chwili podeszłam do lodówki i wzięłam serek waniliowy oraz pistacje. Zjadłam wszystko i spojrzałam na Harry'ego który zmęczony jeszcze jadł jajecznicę. - Nie musisz jeść jeśli Ci nie smakuje. - Smakuje mi. Odpowiedział z uśmieszkiem. Te jego dołeczki, kocham je. - Już nie mogę. Powiedział zostawiając tylko troszkę jajecznicy. Zjadłam po nim i odniosłam pusty talerz do zlewu. Przygotowałam herbatę i jajecznicę. Dałam jedzenie na tace i zaniosłam do pokoju rodziców. - Dziękuję córeczko. Powiedziała zaspana mama, która najprawdopodobniej dopiero co wstała. -nie ma za co, smacznego. Uśmiechnęłam się i poszłam do swojego pokoju.Wyciągnęłam telefon i napisałam do Olivii: spotkajmy się dzisiaj o 12 w kawiarni.Kocham Cię, do zobaczenia.
Po chwili odczytałam wiadomość od Olivii którą mi wysłała, a raczej odpowiedziała na SMSa błyskawicznie:
Dobrze kochanie, będę gotowa. Zbieraj się.Też Cię kocham.
Odczytywając smsa uśmiechnęłam się. Po chwili do mojego pokoju wszedł Harry zaspany. Położył się na moim łóżku i poklepał mnie lekko po ramieniu. Odwróciłam się do niego
- Dzisiaj jedziesz do domku. Powiedziałam do Loczka. - No tak.. Odpowiedział Harry i spojrzał na mnie z uśmiechem a później jednak mina mu się przemieniła ..
Uśmiechnęłam się do niego i spojrzałam w jego oczy, zielonooki w tym czasie mrugnął. Wyglądał tak słodko kiedy był zaspany.
- Ja idę się spakować. Powiedział i zniknął za drzwiami. Po 2 minutach przyszedł. Gadał z Louisem przez telefon i uśmiechał się. Później dosłownie się rozłączył.
- Wczoraj dzwonił o 2 w nocy do mnie pijany do mnie i mnie obudził. I nie uwierzysz.. Przy telefonie uprawiał seks. Słyszałam jęki. Powiedziałam wkurzona. - On mnie nie lubi, ja jego tak samo. 
- On Cię lubi. Czasem przesadza ale jak to on. Ogólnie jest pieprznięty ale nie przejmuj się.Powiedział z uśmiechem. - Wiem,ale to Nie prawda. Ja go też nie lubię. Niech zniknie. Powiedziałam obojętnie patrząc na zegarek. Była 11:42 ..
- Muszę iść, a ty możesz już iść do domu. Umówiłam się z Olivią, moją najlepszą przyjaciółką. A ty wyskocz może z chłopakami na jakieś piwo, pa. Powiedziałam i poszłam na spotkanie. To co zobaczyłam kompletnie do niej nie pasowało. Ona i Louis? Weszłam do kawiarni i siadłam obok Olivkii. - Co ta lama tu robi? Spytałam. - To mój nowy chłopak. Odpowiedziała z uśmiechem Olivka. - Co kurde? Na nikogo innego Cię stać nie było tylko na tego kogoś?


- Tak. Jeśli masz z tym problem to... Powiedział Louis...Nie dokończył,przerwałam mu
- Wal się. Powiedziałam i wyszłam z kawiarni.
- Czemu go tak nie lubisz? Spytała Olivia wychodząc za mną
- To ten kolega Loczka.. Znaczy się Harry'ego. Od pierwszego spotkania z Harrym patrzył na mnie morderczym wzrokiem. A dzisiaj o drugiej w nocy dzwonił do mnie pijany, uprawiając seks z jakąś laską, słyszałam w słuchawce jęki i mówił żebym przyjechała do niego to zrobimy trójkącik.To bezczyl. Mówiłam dość podwyższonym tonem.
- On taki nie jest. Powiedziała bezuczuciowo. - Prawda  Loui? Spytała widząc Louisa który wychodził z kawiarni...
- O co chodzi myszko? Szepnął jej do ucha i złapał ją za brzuch i jechał wyżej. Miałam ochotę mu przypierdolić.
- Prawdza że nie dzwoniłeś pijany wczoraj do Kate, pieprząc jakąś dziwkę? Powiedziała
- Co ty.. Kochanie, nie zrobiłbym Ci tego. Odpowiedział Loui i poszedł spowrotem do kawiarni siadając na miejscu ..
- Wierz mu.Odpowiedziałam i minęłam ją 


Przepraszam że taki krótki ale nie mam weny. :) Pisałam to 2 godziny, więc uszanujcie to. 
Kolejny za 10 komentarzy. Jak będzie więcej niż 13 lub 14 to dodam 2 rozdziały.Wiem, obiecałam wcześniej ale nie mogłam bo miałam sporo nauki.. :)
Jestem zadowolona bo dzisiaj miałam 100 wyświetleń, dziękuję. <3 !



16 komentarzy:

  1. Mnie się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  2. czemu niektóre rozdziały są napisane mniejszą czcionką a inne większą ;p i to te mniejsze rozdziały większą a te większe mniejszą ? ;p bo nie ogarniam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mniej więcej o to chodzi. :) Ale teraz akurat było tak że dałam Normalna i wyskoczyła taka, a jak dałam taką jak zawsze żeby była ta mniejsza była taka malutka więc no nie wiem.. ;/ Może ktoś też tak ma ? ;/

      Usuń
    2. może poprostu tak chce ?

      Usuń
  3. fajny rozdział ! :>

    OdpowiedzUsuń
  4. ` Suuuper . ! <3 Bardzo mi się podobaa . :p

    OdpowiedzUsuń
  5. tez nie lubie louisa wredna olivia przyjaciółce nie wierzy :O niech sie na razie nie godzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. +jak bedzie wiecej niz 13 /14 to dodasz rozdziały jutro poniedziałek i wtorek ?

      Usuń
    2. nie obiecuję .. ale może :) albo w poniedziałek / wtorek lub w środę i czwartek

      Usuń
  6. tylko za 13 lub 14 dodasz 2 rozdziały?ostatnio mialas 26 komentarzy a ty chcesz tylko 13 lub 14 xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było 6 komentarzy od anonimka który po minucie dodawał komentarze więc.. ;)
      + czemu to się nie śpi ?

      Usuń
    2. bosie jutro do szkołynieidzie...a i juz 15 komentarzy!!!!!:)))))))))))))))))

      Usuń