sobota, 19 października 2013

Rozdział 4

OCZAMI HARRY'EGO .
Zabiję gnoja. On jest chyba nienormalny. Nie mogłem na to patrzeć, Kate go odpychała a on się ciągle do niej kleił. Podeszłem do niego. Walnąłem go z trzy razy w brzuch, kopnąłem go w niego i odeszłem. Nic wielkiego. Po moich kopnięciach wstał i dobierał się do Kate. Teraz mu nie odpuszczę . Podeszłem do niego i walnąłem go z 2/3 razy w twarz. Popchnąłem go tak że się wywrócił. Walnąłem go pięścią w nos. Patrząc jak Kate się trzęsie ze strachu natychmiast odeszłem od Zayn'a.Chłopcy... natychmiast wybuchła afera.
-Co mu zrobiłeś? Pojebało Cie? Louis do mnie podszeł i próbował mi wymierzyć cios w twarz . Nie udało mu się , złapałem jego pięść i wygiąłem ją . Piszczał z minutę , MIĘCZAK . Gra twardego a tak naprawdę nim nie jest. Zaśmiałem się.

OCZAMI KATE.
Zayn leżał nieprzytomny... Boję się.
- Ha... Ha... Harry? Mówiłam trzęsąc się z przerażenia. 
- Tak?
- Zobacz do kurwy nędzy czy on oddycha. Loczek jak mu kazałam tak zrobił. Sprawdził.
- Oddycha z tego co wiem. Słysząc jego ,,z tego co wiem'' natychmiast podbiegłam do Zayn'a. Miał puls. Mój kochany przyjaciel Liam zawiózł go do szpitala . Wszyscy pojechaliśmy razem z Liamem ..

2 HOURS LATER :) ( 2 godziny później )
- On żyje ? Krzyknął Liam.
- Nic pozatym że ma dużo siniaków i zadrapań. I oprócz rozwalonej wargi i podbitych oczu nic mu nie dolega. Skarży się na ból brzucha i wielu innych więc musimy go do jutra zatrzymać.
- Dobra. Powiedział Harry obojętnie . 
- Co mu się stało ? Ktoś go pobił ? Spytała pani z oddziału Zayna
- Nie interesuj się pani . Wybuchł Harry , a lekarka Zayna odeszła .
- powaliło cię ? Krzyknęłam .
- Nie tym tonem , chyba coś Ci się pomyliło . Ścisnął mocno moje ramię .
- To boli , zostaw . Walnęłam go w rękę żeby mnie puścił.
- Jedziemy , chodźcie . Jutro po niego przyjedziemy.
Wszyscy weszliśmy do auta w piątkę .  Liam mnie odwiózł do domu . Na pożegnanie wszystkim podałam moją drobną dłoń , jedynie do Harry'ego się przytuliłam. Kiedy weszłam do domu, nie było za dobrze. Moja mama przeszukiwała rzeczy taty .
- Mamo , czemu przeszukujesz rzeczy tatusia? Szepnęłam, kiedy zobaczyłam tatę śpiącego na sofie .
- Nie ufam mu , ciągle dzwoni do niego jakaś Kaja , muszę się dowiedzieć kto to. Podobno ma z 17 lat. 
- Tata i 17latka ? Mamo , z dnia na dzień coraz stuknięta .. Daj sobie spokój , proszę . Szepnęłam i weszłam na górę . Pościeliłam łóżko i zasnęłam .

NASTĘPNEGO DNIA ( Niedziela)
Wstałam rano, uczesałam się i umyłam zęby . Była 09:29 . Dostałam wiadomość od Harry'ego . 
O 10 przyjdę, ubieraj się ..  Uśmiechnęłam się odczytywając tą wiadomość. Weszłam do wanny i wzięłam krótką gorącą kąpiel. Okryta ręcznikiem wyszłam z wanny i powędrowałam do mojego pokoju w puszkiwaniu ładnego ale eleganckiego zestawu , no i takiego żeby mu się spodobał . Postawiłam na bardzo fajną sukienkę która od początku mi się spodobała .

Ubrałam do tego ładne czarne balerinki . Była 09:48. Miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do kuchni i zjadłam serek , wypiłam sok wieloowocowy i wzięłam z krzesła moją ulubioną małą torebeczkę 
.
Kiedy zaczęłam poprawiać sobie włosy zadzwonił dzwonek do drzwi , ujrzałam w nich Loczka. 
- Hej, wejdź . Uśmiechnęłam się na jego widok.
- Nie , lepiej jak masz coś do zrobienia to szybko to zrób i poczekam .
- Nie mam nic do zrobienia. Spojrzałam na niego ze szczerym uśmieszkiem i zamknęłam za sobą drzwi. 
- Ślicznie wyglądasz, Kate . Uśmiechnął się.
- Dziękuję Harry , ty też . Wyglądał cudnie . Miał na sobie śliczny a jednocześnie luźny zestaw.
Chodziliśmy tak przez godzinę .
-Jesteś głodna? Spytał.
-Tak i to bardzo, a ty? Spojrzałam z uśmiechem
- Też. Pójdziemy do restauracji? Niedaleko jest całkiem fajna z dobrym jedzeniem
-Pewnie.Uśmiechnęłam się do niego i spojrzałam w jego śliczne zielone oczy.
Doszliśmy do restauracji.-Co sobie życzysz?Spytał Harry
-Poproszę lazanię.Spojrzałam na niego.-A ty co jesz? Spytałam. - Ja zjem zwykłego cheesburgera. Uśmiechnął się do mnie , odwzajemniłam uśmiech.Harry złożył zamówienie od razu kiedy kelnerka przyszła . Po 5 minutach przyszła kelnerka z zamówieniem. Zaczęliśmy jeść. Harry poprosił 2 lampki wina. Kiedy wypijaliśmy prosił ciągle o kolejne. Wypyliśmy dużo. Po 20 minutach zjedliśmy wszystko i wyszliśmy najedzeni ... i pijani z restauracji .. Nagle zauważyliśmy Zayna z dwoma napakowanymi facetami .. - Zginiesz gnoju. Szepnął mu do ucha Zayn, a dwoje kolesi podeszli do Harry'ego i zaczęli go bić .

Dopiero 4 rozdział.Dzięki wam za 12 komentarzy.To narazie mój rekord na blogu. 
Piszcie co chcecie aby było w kolejnym rozdziale. A napewno nad tym pomyślę.:)

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. a moglabys odpowiedziec o ktorej konczysz codziennie szkołe i czy od razu po szkole dodajesz bo nw czy czekac dlugo na rozdział

      Usuń
    2. Codziennie kończę o 13:40 jakoś tak a od razu po szkole nie dodaje. :)

      Usuń
  2. DODASZ DZISIAJ ROZDZIAŁ ???!!!!! Prosze ! <3333

    OdpowiedzUsuń