wtorek, 8 października 2013

Rozdział 2

06:30.
Obudził mnie dźwięk budzika. Przetarłam oczy i weszłam do łazienki. Wzięłam ciuchy które wcześniej sobie przygotowałam. Przepłukałam twarz i lekko się pomalowałam.Ubrałam się w to:

Z włosów zrobiłam sobie kokardę.

Z mojego pokoju wzięłam plecak, spakowałam się i zeszłam na dół
- Nie rozumiesz?! Nie wytrzymuję z tobą psychicznie. Usłyszałam głos taty.
Znowu kłótnia? Zdążyłam się przyzwyczaić.Weszłam do kuchni, zrobiłam sobie tosta i przepiłam colą. - Wychodzę! krzyknęłam. Koło szkoły spotkałam moją najlepszą przyjaciółkę Olivię.
- Cześć myszeczko. Wtuliłam się w nią. - Cześć kochana. Spojrzała na mnie z uśmiechem. Tak, ten jej śliczny uśmiech. Weszłyśmy razem do sali w której miałyśmy lekcje i zajęłyśmy swoje miejsca. Lekcje minęły bardzo szybko. Kiedy wyszłam ze szkoły pożegnałam się z Olivią i jak zwykle poszłam do domu na obiad. 
- Dzień dobry. Spojrzałam w bok i zauważyłam tego loczka który był dla mnie taki niemiły. - Czego chcesz? Powiedziałam obojętnie. - Nic.. Harry jestem, a ty Kate tak? Tak, wiem że jesteś Kate. - Skąd? Powiedziałam i zastanawiając się skąd zna moje imię. - Zna się te imiona. Zadzwonię dzisiaj. Powiedział i odszedł .. Kolejna rzecz nad którą się zastanawiałam. Po co ma dzwonić? Nie może dać mi spokoju? Czego on ode mnie chce ? Weszłam do domu i zjadłam obiad. Wbiegłam do swojego pokoju i włączyłam telewizor. Przelatywałam kanały ale nic ciekawego nie znalazłam. Wyłączyłam TV i włączyłam laptopa. Weszłam na facebook'a pierwszy raz od miesiąca. Kliknęłam na wiadomości i zobaczyłam że napisał do mnie niejaki Harry Styles.. Weszłam na jego profil. TO TEN LOCZEK! Spojrzałam na treść wiadomości, napisana minutę temu
- Zaraz zadzwonię
Zaprosiłam go do znajomych, bardzo szybko zaakceptował. Dosłownie po jego zaakceptowaniu zadzwonił do mnie telefon.
- Halo? 
Usłyszałam głos Harry'ego
- Spotkajmy się w kawiarni. Trzymaj się. Usłyszałam dźwięk zakończonej rozmowy. Rozłączył się. Myślałam przez chwilę czy iść. Ale zdecydowałam że pójdę, może go lepiej poznam... Może nie jest taki zły. Ubrałam się w czyste ciuchy i wyszłam na spotkanie z Harry'm.

Weszłam do kawiarni i zobaczyłam że loczek nie siedzi sam. Siedział z 4 innymi chłopakami. Chciałam już wyjść ale Loczek mnie zatrzymał. - Gdzie się to panienka wybiera? Uśmiechnął się do mnie. 
- Nie, nigdzie... Kim oni są? - To moi koledzy, poznasz ich, chodź.. Szczerze? Nie miałam ochoty na poznawanie jego kolegów, ale skoro już musiałam. Dosiadłam się do stolika i spojrzałam na chłopców. Wszyscy po kolei mi się przedstawili, poznałam Niall'a, Zayn'a, Louis'a oraz Liam'a. Liam od razu był dla mnie miły. Zayn się nic nie odzywał, ciągle mnie mierzył wzrokiem, Louisowi jak było widać nie przypadłam do gustu, mierzył mnie co chwilę wzrokiem mordercy.
Po godzinie chłopcy się rozeszli i zostałam tylko ja i Harry. Nie był wcale taki zły jak się wydawał na początku. Może miał zły dzień wtedy i po prostu się zdenerwował kiedy na niego wpadłam.
- Sorry mała ale muszę już iść, matka czeka w domu.
- Nie no spoko, idź. Ja też już muszę iść, bo pewnie rodzice są zniecierpliwieni. Pa.
Wyszłam z kawiarni i weszłam do domu. Wzięłam gorącą kąpiel i owinęłam się ręcznikiem. Weszłam do pokoju i ubrałam się w luźną bluzkę

Weszłam do łóżka, ostatnia myśl przed zaśnięciem była taka ,,Chyba się zakochałam''...

Mój 2 rozdział. :)





5 komentarzy:

  1. Według mnie świetny.:) Pozdrawiam autorkę:*

    OdpowiedzUsuń
  2. A według mnie troche za szybko z tym zakochaniem. Ale cóż. :) // imaginy1onedirection

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego tak szybko bo się zmienił :D pewnie tylko zauroczenie :P

      Usuń
    2. Wiem że za szybko no ale tak sobie wymyśliłam :)
      Klau Dusiak no nie wiem... Nie zauroczenie bo w kolejnych rozdziałach są już pocałunki itp

      Usuń