- To czego nie chciałaś u Harry'ego dzisiaj nadejdzie, dziwko. Po tych słowach walnęłam go z plaszczaka w twarz, a później w pięści w nos. Szybko podbiegłam do Loczka.
- Harry, nic Ci nie jest? Powiedziałam wystraszona.
- Nie Kate. Nic mi nie jest. Powiedział, biedny leżał z rozwaloną wargą na ziemi.Próbowałam go unieść ale mi się to nie udawało. Jednemu z ,,ochroniarzy Zayna'' podkradłam kluczyki od samochodu. Położyłam go na tylnym siedzeniu i ruszyłam. Biedny kulił się przez całą drogę. Po 10 minutach byliśmy w szpitalu. Powiedziałam panią jakie było zdarzenie, a pani zabrała Loczka na oddział. Bardzo się bałam. Oby to nie było nic poważnego.Po 20 minutach w końcu podeszła pielęgniarka Harry'ego. - I co z nim? Spytałam. -Nic za bardzo poważnego,ale jednak... Parę siniaków, krwawi mu nos, lecz już jest dobrze, ponieważ to było tylko lekkie krwawienie, i wystarczyło wytrzeć mu tą krew z nosa. I ogólnie wszystko jest w porządku. Można go zabrać ze szpitala, jest na siłach. Powiedziała i wysłała mi ciepły uśmiech który mówił ,,wszystko będzie w porządku''. Odwzajemniłam uśmiech. Następnie poszłam do sali Loczka pomagając mu wyjść. - Spokojnie, to nic poważnego. Powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy. - A nie mówiłam żebyś nie bił Zayna.. Teraz to ty trafiłeś do szpitala. Dobrze że to nic poważnego. Uśmiechnęłam się do niego i wyszliśmy do szpitala. - Jeszcze się zrewanżuję. Powiedział loczek.- Daj spokój, proszę... Szepnęłam i ruszyłam w stronę domu Loczka. - Kate, mam pytanie... Szepnął. - Tak Harry? Spojrzałam na niego.-Czy mógłbym u Ciebie przenocować? Tylko na jeden dzień.Mama pewnie będzie darła ryja i jeszcze jej ten nowy facet ogólnie przejebana sytuacja.Powiedział. -Dobrze,rodzice napewno pozwolą. Nie wyrzucą Cię przecież na ulicę i nie wyślą do domu gdzie jest według Ciebie zła sytuacja.Mówiłam z uśmiechem na twarzy i zawróciłam.Po 5 minutach byliśmy koło mojego domu.Wysiedliśmy i podeszłam do drzwi.Otworzyłam je a Loczek zamknął je kiedy już tylko wszedł. -Mamo,tato,chodźcie na chwilę.Krzyknęłam. Z pokoju wybiegli moi rodzice. - To Harry, czy mógłby przenocować? Tylko na jedną noc, proszę. Jego mama się wkurzy że wrócił podbity bo ostatnio częściej taki wraca no i ogólnie...-Przejebana sytuacja.Przerwał mi Loczek. Moi rodzice spojrzeli na niego. - Dobrze, kochanie. Powiedziała mama. Spojrzałam na nią z uśmiechem.-No dobrze,ale śpicie osobno. Powiedział tata rozbawiony.- Nie no nie mam zamiaru z nim spać. Zaśmiałam się i weszłam na górę,za mną oczywiście szedł Hazza.-Twój jednodniowy pokój jest naprzeciwko.Spojrzałam na niego patrząc mu prosto w oczy.Hazza wszedł do swojego jednodniowego pokoju a ja do swojego.Spojrzałam na telefon.Dopiero 17:00.Weszłam do łazienki i wzięłam gorącą kąpiel.Po 2 godzinach wyszłam z wanny.Wytarłam swoje nagie ciało i wyszłam owinięta ręcznikiem.W drodze do pokoju usłyszałam rozmowę telefoniczną.Wiem, nie powinnam podsłuchiwać,ale jednak coś mnie podkusiło. Podsłuchałam.- Stary, przygarnęła mnie na jedną noc taka świetna laska. Mówił do telefonu Loczek.Udało mi się usłyszeć gruby, męski głos w telefonie mówiący: To zajebiście,zalicz ją i nie spierdol tego. Po chwili ten głos w telefonie się zaśmiał a Harry rozbawiony rozłączył się.Po ich zakończonej rozmowie weszłam do mojego pokoju i zdjęłam z siebie ręcznik. Naga kucnęłam przy komodzie wyjmując czystą bieliznę oraz wygodne ciuchy do spania. Nagle poczułam na moim ramieniu dotyk, który powoli przenosił się niżej. Szybko się odwróciłam.

- Jezu Harry. Wystraszyłeś mnie. Powiedziałam zapominając zupełnie o tym że jestem naga.
- Co ja tu widzę, same słodkości. Zaśmiał się Harry.
Spojrzałam na swoje nagie ciało i krzyknęłam. - WYNOCHA HARRY. Na co Loczek wcale nie zareagował i usiadł na łóżku. Szybko ubrałam koronkową bieliznę a po chwili wygodną bluzkę i krótkie dresowe spodenki. - Szkoda że tak krótko miałem sobie okazję popatrzeć. Mówił śmiejąc się. - Bardzo zabawne. Usiadłam obok niego. - Chyba nie idziesz spać, prawda? Jest 19. Spojrzał na mnie smutnym wzrokiem. - Nie myśl że Ci odpuszczę i wybaczę to że podglądałeś mnie nagą. Mówiłam zdenerwowana, po czym Harry zrobił minkę zbitego psiaczka, który zawsze na mnie działał. - Przestań Harry. Zaśmiałam się i wstałam z łóżka. - Dobrze, przestanę.Powiedział Harry i również wstał z łóżka.Podniósł mój podbrudek tak abym ciągle patrzyła w jego śliczne zielone oczka.Pocałował mnie.Był taki delikatny, a jednocześnie taki namiętny.

Podobało mi się to, lecz po chwili go od siebie odepchnęłam i wyszłam z pokoju . Pobiegłam na dół i weszłam do kuchni , po czym zagotowałam wodę udając że nic się nie stało. Po chwili na dół zbiegł Harry który podszedł do mnie od tyłu i złapał mnie za biodra jednocześnie szepcząc mi do ucha - Przepraszam.. Odwróciłam się w jego stronę. - Nie masz za co przepraszać. Podobało mi się. Powiedziałam z uśmiechem i pocałowałam go. Nie był to długi pocałunek, raczej krótki buziak.

Harry uśmiechnął się. Był taki słodki. Kiedy Loczek poprawił swoją burzę loków czajnik dał znać że woda się zagotowała. Harry wyjął z półki w kuchni dwa kubki i woreczki na herbatę. Włożył woreczki do herbaty a ja zalałam kubki z woreczkami. Jeden kubek podałam Harry'emu i poszliśmy z kubkami na górę. Weszliśmy do mojego pokoju i położyliśmy kubki na stolik. Czując oddech Loczka na swojej szyi uśmiechnęłam się. Wiedziałam że to był on. Odwróciłam się powoli i spotkał mnie kolejny długi, namiętny pocałunek. Nagle w tym czasie ktoś popchnął Harry'ego. Był to mój tata.
- Pocałowałeś moją córkę ? Spytał zdenerwowany łapiąc Harry'ego za koszulę .
Wytłumaczenie dla 1 komentarza.
Tata Kate jest nadopiekuńczy i traktuje ją jak swoją małą dziewczynkę.
Opisałam to w,,przedstawienie postaci'' :)
+ Jak będzie tu więcej niż 12 komentarzy dodam 2 rozdziały w ciągu 1 dnia ;)
Kocham was <3
Dziennie wchodzi was tu 50 i jestem z tego zadowolona więc będę się dalej reklamowała jeśli wam to nie przeszkadza . :)
Wytłumaczenie dla 1 komentarza.
Tata Kate jest nadopiekuńczy i traktuje ją jak swoją małą dziewczynkę.
Opisałam to w,,przedstawienie postaci'' :)
+ Jak będzie tu więcej niż 12 komentarzy dodam 2 rozdziały w ciągu 1 dnia ;)
Kocham was <3
Dziennie wchodzi was tu 50 i jestem z tego zadowolona więc będę się dalej reklamowała jeśli wam to nie przeszkadza . :)
Nie ogarniam Przecież główna bohaterka jest już dorosła xd
OdpowiedzUsuńAle i tak super :-)
UsuńTak, główna bohaterka jest już dorosła ale jej tata jest bardzo surowy i nadal traktuje ją jak małą dziewczynkę. :)
UsuńMogłaś to napisac w przedstawienie postaci XDDDDDD :p
UsuńMasz rację, mogłam . Jeszcze nad tym pomyślę czy dodać opis o rodzicach głównej bohaterki :)
UsuńSupeer ! :*
OdpowiedzUsuńCudowny :DD długo na niego czekałam
OdpowiedzUsuńMiło :)
UsuńWedług mnie super blog :-))) masz jakieś blogi do polecenia oprocz swojego ?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDziękuje :) niżej ci podam moje ulubione
Usuńimaginy1onedirection blogspot
impossibledirection blogspot
imaginy69onedirection blogspot
onedirection101imaginy blogspot
dzięki Justynko ;-))!
Usuńsuper :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie czytam z moim kolegom Adrianem :3 supeeer bardzo mu sie podoba i mowi zeby w nastepnym rozdziale był seks xd
OdpowiedzUsuńNie będzie, to za szybko :) Dopiero 5 rozdział + krótko się znają. Im sorry :c :D
Usuńjuz 12 jutro dodajesz 2 rozdzialy ahaha
OdpowiedzUsuńOd was tylko 10. Moje komentarze się nie liczą :)
Usuńno i chce rozdziały 2 jutro hah :P nie no napewno do jutra będziesz miała 12 :P lub nawet i więcej
Usuńsuper kocham to :33333
OdpowiedzUsuńa i pozdrowienia dla cb justyna ;)
OdpowiedzUsuń+ nie poinformowałaś mnie ;///
jaka justyna?! ;oo
Usuńautorka bloga ma na imie Justynaa ! ;DD
UsuńZajebistyy :**
OdpowiedzUsuń+ dodajesz jutro 2 :D
OdpowiedzUsuńcudo uwielbiam to !! ; - ) najlepszy rozdział na blogu . ;**
OdpowiedzUsuńzgadzam sie
Usuń