Gdzie byliście? - Spytałam z pokoju obok.
- W restauracji. Odpowiedziała mama dosłownie po chwili.
- Kupiliście mi coś? Spytałam wychodząc z pokoju i podchodząc do rodziców.
- Nie. A jesteś głodna? Spytała mama.
- Nawet nie wiesz jak bardzo. Powiedziałam masując się po brzuchu.
- Zaraz Ci zrobię coś na kolację. Odpowiedziała po chwili.
- Dziękuję, ale nie trzeba.Uśmiechnęłam się i poszłam na górę do salonu. Zauważyłam że na fotelu był mój telefon. Kiedy spoglądałam na niego przyszło mi powiadomienie z 2 minut temu. Przeciągnęłam i zobaczyłam SMSa od Niall'a o treści: Spotkajmy się jutro w parku po szkole. Będę czekał. Odczytując tego SMSa uśmiechnęłam się. Po chwili wyszłam z salonu i poszłam do mojego pokoju. Ubrałam się w piżamę, zmyłam makijaż i weszłam do łóżka. Nie obchodziło mnie która godzina, chciałam już zasnąć. Jeszcze jutro ta głupia szkoła. Westchnęłam po czym okryłam się kołdrą i zasnęłam. NASTĘPNEGO DNIA 6:00
Wstałam z łóżka po czym się ubrałam.Szybko pomalowałam rzęsy,przejechałam po ustach błyszczykiem,zjadłam śniadanie i wyszłam z domu.Po chwili już byłam na lekcji
Kiedy zeszłam na dół szybko przygotowałam śniadanie i wzięłam kasę na jutro do szkoły. Na sniadanie zrobiłam sobie płatki po czym je zjadłam. Do szkoły wzięłam plastikową łyżeczkę z serkiem truskawkowym i wodę.Wyszłam z domu i zaczełam iść wolnym krokiem na największy koszmar jaki istnieje - LEKCJE.
W końcu po lekcjach. Mogłam już iść do parku. Wyszłam jak błyskawica ze szkoły i ruszyłam w stronę parku jedząc jogurt którego nie zjadłam. Kiedy już zjadłam mój jogurt wyrzuciłam go do bliskiego śmietnika w parku. Nagle zauważyłam blondyna. Podbiegłam do niego i przytuliłam go.
- Cześć Kate. Powiedział blondyn ze szczerym uśmiechem. Jego uśmiech był śliczny.
- Cześć Niall. Odpowiedziałam odwzajemniając jego uśmiech. - Czemu mnie zaprosiłeś do parku? Spytałam po chwili i wzięłam go za rękę.
- Tak po prostu pomyślałem czy nie wziąć Cię może na spacer, bo wiesz że mi się podobasz. Odpowiedział po chwili.
- Tak, wiem. Jesteś słodki. Kiedy na niego spojrzałam uśmiechnął się. Był taki piękny. Odwzajemniłam uśmiech ponownie. - Głodna? Spytał Niall. - Bardzo, a ty blondasku? Odpowiedziałam z uśmiechem który mi nie schodził z twarzy. - Tak, ja też jestem głodny. Chodź. Powiedział po czym ruszyliśmy w stronę bliskiej restauracji. Kiedy już byliśmy na miejscu Niall zajął miejsce, a ja zaraz po nim. Kelnerka po chwili przyniosła nam menu. Szybko sobie wybrałam danie. Po pięciu minutach kelnerka przyszła i złożyliśmy zamówienie. Kiedy kelnerka miała już odchodzić Niall powiedział. - Poprosimy jeszcze dwa całe szampany i dwa kieliszki. Dziękuję. Mówiąc to uśmiechał się a kiedy kelnerka poszła spojrzał na mnie z uśmiechem. - Nie upijesz mnie. Powiedziałam i zaśmiałam się. Jeszcze zobaczymy. Powiedział i zaśmiał się. Po dwudziestu minutach czekania w końcu dostaliśmy posiłek. - Smacznego. Powiedział Niall na co się uśmiechnęłam. Kiedy już oboje zjedliśmy przyszedł szampan. Wypiliśmy wszystko, a kiedy już wypiliśmy poprosił jeszcze wódkę. Upiliśmy się i to bardzo. Wyszliśmy z restauracji całkiem pijani. Całą drogę Niall coś mówił pod nosem, a ja nie rozumiałam. Doszliśmy do mojego domu i Niall rzucił się na łóżko wiedząc że nie ma nikogo u mnie w domu. Siadłam na nim ukrakiem i zaczęłam go namiętnie całowac. Blondyn ściągnął ze mnie koszulkę. Byłam w samym staniku. Zaczęłam ściągac jego spodnie. Byliśmy tacy pijani że nie kontrolowaliśmy siebie. Kiedy już chciałam ściągnąc mu bokserki wbiegł do domu Harry. - Co wy robicie? Krzyknął prawie że na cały dom. Niall podbiegł do niego w bokerkach i zbił go w twarz. - Gówno Cię to obchodzi. Powiedział blondyn. Harry popchnął go i zaczął go bic. Byłam pijana, po prostu siedziałam na łóżku i się śmiałam. Odepchnęłam Loczka od Nialla a Harry popchnął mnie na łóżko. Usłyszałam auto. Moi rodzice wrócili...

